Refleksja
Tak sobie siedzę i myślę że choć to 3 maja i dzień wolny od pracy a do tego moje urodziny to i tak chciałbym żeby już było jutro - sobota pracująca:). Będę mógł znowu pojechać na budowę i trochę poszaleć z wiertarką/szlifierką/młotkiem itd.
Nie wiem jak Wy ale odnoszę wrażenie że budowa dodała mi trochę więcej poweru wracam późno do domu ale za to stęskniony i spragniony opowiedzenia wszystkiego mojej żonie i dzieciom (choć ona zazwyczaj już śpią)
ponadto w weekendy możemy razem sobie skoczyć na budowę i zrobić grilla co moje córeczki uwielbiają.
Dziś nawet miała być większa imprezka ale ze względu na deszcz i niską temperaturę przełożyliśmy ją na niedzielę.
Widzę jak wszyscy zżywamy się z miejscem gdzie będziemy mieszkać i bardzo mnie to cieszy.
Ciekaw jestem jak było u Was i czy też macie/mieliście takie odczucia?
pozdrawiam
Kamil
Komentarze