Witam wszystkich,
U nas na budowie ciągle coś się dzieje. Nie to żeby zawsze było super ale idziemy do przodu.
Wczoraj zamontowaliśmy bramę i teraz Oliwka jest już cała zamknięta.

Ponadto zaczęliśmy robić drogę. Niestety jest to całkiem wydatek pozostali włąściciele działek nie wyrazili chęci partycypacji w kosztach bo tam nie mieszkają (narazie) i im nie zależy tak więc jeżeli chcemy dojeżdżać do naszej Oliwki i się nie zakopywać to musimy sobie zrobić drogę sami.
W związku z powyższym, zaczeliśmy zwozić gruz. Trwało to tydzień, po pare samochodów dziennie.

Dziś pan koparkowy ze swoją koparkoładowarką zaczął robić drogę. Najpierw wykorytowywał a potem zasypał drogę.

Nie udało nam się dzisiaj skończyć bo brakło materiału ale w przyszłym tygodniu dowieziemy resztę i droga będzie już przejezdna. Obecnie efekt wygląda tak


Z mniej przyjemnych rzeczy to elektryk, który kolejny dzień z rzędu nie przyszedł na budowę. Dziś napisaliśmy mu nawet sms że jeżeli w poniedziałek nie stawi się na budowie to może już nie przychodzić bo weźmiemy innego elektryka.
Zresztą sami już nie wiemy czy w rzeczywistości tak nie zrobić. Chłop leci w kule a do tego nie odbiera telefonów, tak więc chyba mamy prawo do zrezygnowania z niego? Po raz pierwszy był w pracy w ubiegły piątek i do tej pory na budowie był tylko 3,5dnia. Umawialiśmy się z nim, że w 2 tygodnie zamknie temat lecz obawiamy się że tego nie zrobi.
Co o tym sądzicie?
pozdrawiamy
Aga i Kamil
Komentarze