Pierwsze koty za płoty
Cześć
To sam na siebie ukręciłem bata
Najpierw zastanawiałem się czy aby pan elektryk jest nie za drogi, potem wystawiłem ogłoszenie na gumetree i mówiłem dzwoniącym, że dziś cały dzień będę na budowie, a teraz mam za swoje.
Nie dość, że prawie nic nie zrobiłem bo musiałem oprowadzać 5 elektryków 2 hydraulików i pana od bramy garażowej, to jeszcze zmarzłem jak diabli.
Nie mniej jednak do osiągnięć dzisiejszego dnia należy:
- Znalezienie elektryka za 5 000PLN robocizna
- Zamontowanie pieca (kozy) ale bardzo dużego z długim odprowadzeniem do komina (3 metry) a przez to bardzo ciepłym
- Zakupienie drzwi używanych (50PLN) , dorobienie do niego ościeżnicy i ich zainstalowanie. Poznałem przy tym okolicznego stolarza – bardzo fajny facet uczynny i szybki a przy tym nie odstawił popeliny (50PLN za ościeżnicę budowlaną + kliny + dodatkowe zamykanie do drugich drzwi)
-
No i co najważniejsze – kupiłem sobie pierwsze narzędzia na budowę (do tej pory miałem inne ale te są moje pierwsze na budowę – to zupełnie inna sprawa
)
Pozdrawiam
Kampia
Komentarze